Świadectwo powołania – nowicjuszka Katarzyna

KasiaPiW prawdziwej szkole życia…

Mam na imię Katarzyna. Jestem nowicjuszką w Zgromadzeniu Sióstr Uczennic Boskiego Mistrza. Bóg w przedziwny sposób prowadzi swoimi drogami do odkrycia planu, który ma względem nas. Stawia na naszej drodze osoby, które swoim życiem uczą tego, co ważne by stawać się dobrym człowiekiem. Często nie zdajemy sobie sprawy, w jaki sposób wpływają one na nasze życie, ale ich obecność sprawia, że możemy wzrastać. Jedną z takich osób jest dla mnie katechetka ze szkoły podstawowej, która z wielkim zapałem i zaangażowaniem opowiadała o Bogu, przygotowywała mnie do przyjęcia Pierwszej Komunii Świętej, uczyła jak się modlić i jak wychwalać Boga śpiewając pieśni dla Niego. Pamiętam również przedstawienia bożonarodzeniowe. Wraz z moimi rówieśnikami przygotowywałam się do Świąt poprzez odgrywanie roli Maryi, pasterzy, aniołków. W mojej parafii działała prężnie „OAZA”. Podczas wyjazdów organizowanych przez księży mogłam zobaczyć, jak można inaczej spędzić wakacje. Codzienna Msza Św., rozważanie Słowa Bożego, wędrówki, rozmowy z animatorami – wszystko to kształtowało moją więź z Bogiem. Po przyjeździe zrodził się pomysł uczestniczenia we Mszach Św. dla młodzieży w piątek. Z czasem obudziło się we mnie pragnienie wyruszenia w Pieszej Pielgrzymce do Sanktuarium w Częstochowie. Tak naprawdę nigdy nie jesteśmy sami. Zawsze jest z nami Jezus. To my czasem od Niego odchodzimy i nie słuchamy bądź zagłuszamy w sobie Jego głos. Fakt, iż zostałam nauczycielką pomógł mi spojrzeć na szkołę z tej by Toshiyuki IMAIdrugiej strony barykady. Praca z dziećmi i młodzieżą otworzyła mi oczy na problemy, z jakimi zmagają się dziś młodzi ludzie poszukujący sensu życia. Zrozumiałam, jak ważną rolę odgrywają rodzice, wychowawcy, katecheci w kształtowaniu osobowości uczniów. To nie ja Ciebie szukałam Panie, to Ty mnie szukałeś, Panie. Św. Augustyn powiedział: „Stworzyłeś nas dla siebie i niespokojne jest nasze serce, dopóki nie spocznie w Tobie.” Pan Jezus tak jak dobry przyjaciel przywołuje do siebie. Każdy nasz krok ma znaczenie. Każde uczucie serca jest przemieniane przez Boga, jeśli tylko pozwolimy Mu działać: „Bo jak glina w ręku garncarza, tak wy jesteście w moim ręku.” (Jr 18,1) Przejście do prawdziwej szkoły życia dokonało się, kiedy poznałam Uczennice Boskiego Mistrza. Świadectwo życia sióstr, radość, którą emanują ukazywały mi piękno życia konsekrowanego. To pomogło mi podjąć decyzję o wstąpieniu do zgromadzenia. Dziś jako nowicjuszka powołana jestem, aby codziennie na nowo wybierać Jezusa Mistrza, Drogę, Prawdę i Życie. Ktokolwiek szuka Pana, już został znaleziony przez Niego.

 

P.S.

Zatrzymaj się w ciszy przed Panem i Jemu zaufaj                                                                                       

Skieruj do Pana swe kroki                                                                                                                    

Ufaj Mu, a On będzie działał        

(Psalm 37)